#15 – 1951-2000 bez „Srebrnej”

Pomysł był już zarzucony a jednak…

Wraca w trochę nowej odsłonie. Trochę mniej odważnej ale za to z większą szansą na realizację.

Już nie będą to „wszystkie” wydania… a wydania z lat 1951-2000 bez Srebrnej Serii Dzieł Zebranych z lat 1998-2005.

Ta modyfikacja może niejednej osobie przypomnieć ten stary kawał gdy krawiec uszył beznadziejnie garnitur a przy przymiarce każe klientowi się tu trochę przechylić, tu trochę zgarbić, trochę zgiąć kolana… I garnitur pasuje idealnie!

Jeśli tak się stanie – nic to, trudno.

A już mówiąc na poważnie zdecydowałem się na taką modyfikację z trzech powodów:

  • książki Lema – co tu się dziwić – są ciągle wznawiane i nie sposób kupować na bieżąco wszystkiego,
  • wydania po 2000 to już nie to… wszyscy którzy mieli okazję mieć w rękach np. pierwsze wydanie Filozofii Przypadku lub Fantastyki i Futurologii i wiele innych przyznają mi racje,
  • skompletowanie „Srebrnej” wiązało by się zdecydowanie zbyt wysokim kosztem finansowym

W moim zbiorze oczywiście pozostają książki, które już udało mi się zdobyć, a są wydane po 2000 roku.

Powrotu do zbieractwa nie zaczynam od nowej deklaracji. Już od jakiegoś czasu znów buszuję po antykwariatach (tych fizycznych i wirtualnych) oraz aukcjach internetowych.

Brakuje sztuk: 20

Najnowsze zdobycze wrzucę w przyszłym tygodniu!

Reklamy

#14 – The Lem Encyclopedia

Witam po dłuższej przerwie!

Jeśli są osoby które śledzą moje wpisy to należy się im kilka słów wyjaśnienia co się obecnie u mnie dzieje w temacie książek Lema.

Brak czasu a dostęp do brakujących wydań coraz trudniejszy…

Obecny stan licznika to 205 na 266.

W miarę dostępnego czasu będę wrzucał moje wydania na nowo powstały portal http://lem.pl//lemopedia/Category:Editions gdzie wszystkich zapraszam i zachęcam do dzielenia się swoim dobytkiem.

Ten portal to przyznam trochę mnie ratuje… Szumnie zapowiadałem portal/stronę z ładnie usystematyzowanymi wydaniami i ich pełnym opisem – zostałem wyręczony :)

Jeszcze zostaje temat wystawy. Jeśli zakończymy zbieranie wszystkich informacji o wydaniach na Lemopedii to już nie będzie to takie trudne. Na dodatek widać że osób których to interesuje jest więcej a wspólnymi siłami łatwiej – jeden motywuje drugiego.

Powodzenia dla Lemopedii!